Reklama
  • Piątek, 1 marca 2013 (09:40)

    Uwaga! Robimy się coraz grubsi!

Jemy za mało owoców i warzyw, rzadko uprawiamy sport

Polacy robią się coraz grubsi – alarmują lekarze i dietetycy. Jak wynika ze statystyk, skala problemu jest z roku na rok coraz większa. Z nadwagą walczą już nie tylko osoby dorosłe, ale także dzieci i młodzież. Badanie przeprowadzone w całym kraju potwierdziło, że u 62 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet w wieku 20-74 lat stwierdzono otyłość i nadwagę (wg wskaźnika BMI).

Nadmiar kilogramów to nie tylko defekt estetyczny, to poważne schorzenie, które zwiększa ryzyko rozwoju wielu przewlekłych chorób przewodu pokarmowego, układu krążenia a nawet nowotworów.

Reklama

Szacuje się, że stanowią one prawie połowę całkowitej liczby zachorowań i aż 60 proc. całkowitej liczby zgonów na całym świecie. Te dane mówią same za siebie. Otyłość to jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku.

Jak wskazuje ostatni raport „Sytuacja Zdrowotna Ludności Polski”, aktywność fizyczna Polaków jest zbyt niska. Tymczasem codzienny ruch pozwala utrzymać i prawidłową masę ciała, i zdrowie.

W przypadku dorosłych minimalny poziom aktywności fizycznej to wykonywanie umiarkowanie intensywnych ćwiczeń przynajmniej przez pół godziny dziennie.

Umiarkowanych, czyli takich, gdzie czynność serca jest przyspieszona, a ćwiczący odczuwa ciepło i niewielkie przyspieszenie oddechu. Medyków bardzo martwi brak ruchu wśród dzieci i młodzieży.

Szczególnie duży spadek aktywności widać wśród dziewcząt. O ile co piąta w wieku 11 lat uprawia jakiś sport, to w wieku 15 lat już tylko co dziesiąta. W utrzymywaniu prawidłowej wagi ciała niezbędne jest zdrowe odżywianie.

Niestety w Polsce spożycie warzyw i owoców wciąż utrzymuje się na niskim poziomie. Pod względem ilości warzyw i owoców przypadających na jednego mieszkańca Polska zajmuje przedostatnią pozycję wśród krajów unijnych! Nie koniec na tym. Zarówno wśród dziewcząt, jak i chłopców w wieku 15 lat, odsetek spożywających owoce codziennie spadł o kilkanaście proc.

Badanie „Rodzice o odżywianiu dzieci”, przeprowadzone przez Fundację Banku Ochrony Środowiska, pokazuje co dzieci jedzą na co dzień w szkołach. Na pytanie o ulubioną przekąskę dziecka ponad 30 proc. rodziców odpowiada, że jest to czekolada, baton lub ciastko.

Na drugim miejscu są chipsy, a dopiero na trzecim owoce. Ulubione napoje dzieci to, zdaniem rodziców, soki (43 proc.), jednak gdy przychodzi do podania ich marki, okazuje się, że są to popularne napoje słodzone. Drugie miejsce zajmują słodzone napoje gazowane (32 proc.), dopiero na trzecim jest woda. Jak wynika z analizy TNS Polska drugie śniadania naszych dzieci to kaloryczna, tykająca bomba zegarowa!

Do tego prawie 40 proc. nastolatków codziennie je słodycze. W parze ze słodkościami idą niezdrowe tłuszcze. Dzieci od wczesnego dzieciństwa karmione są fast foodami. Np. frytki zjada kilka razy w tygodniu co trzecie dziecko! W związku z tym dziś już 18 proc. chłopców i 14 proc. dziewczynek cierpi z powodu nadwagi i otyłości.

Co gorsza, takich młodych osób wciąż przybywa. Tymczasem leczenie otyłości nabytej w dzieciństwie i młodości jest trudniejsze niż tej wypracowanej w wieku dorosłym, ponieważ istnieje niebezpieczeństwo zaburzenia procesów wzrostu i rozwoju.

Co możemy zrobić? Eksperci odpowiadają: zapobiec temu mogą tylko radykalna zmiana nawyków żywieniowych i codzienny ruch.

Wyjść z błędnego koła

1. Każdy, kto choć raz spróbował zrzucić zbędne kilogramy wie o tym, jak trudno jest wytrwać w takim zamierzeniu. Restrykcyjna dieta staje się nieznośną uciążliwością i trudno doczekać jej końca.

Przy takim podejściu każda kolejna próba jest traktowana jak męczarnia, po której i tak następuje efekt jo-jo, i powrót do starych nawyków żywieniowych. Każda kolejna próba odchudzania powoduje, że trudniej jest zrzucić zbędne kilogramy.

2. U osób z nadwagą i otyłością cała słabość koncentruje się na aspekcie jedzenia. Jedzą, bo tak przeżywają emocje. Zajadają porażki i nagradzają się jedzeniem. W takiej sytuacji odmówienie sobie wszystkich przyjemności (przez wyeliminowanie z diety słodyczy, alkoholu i kalorycznych przekąsek) budzi sprzeciw.

W efekcie odchudzanie staje się drogą przez mękę. Tymczasem nie musi tak być. Psycholodzy radzą, by znaleźć sobie coś, co będzie mogło zastąpić nagrodę, jaką jest jedzenie. Można też od cza- su do czasu nagrodzić się ulubionym deserem, ale np. zamiast tabliczki czekolady, zjeść tylko cztery kostki.

3. Kluczem do sukcesu – w myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć – jest uświadomienie sobie, że każdy z nas jest zagrożony otyłością. Wystarczy, że mamy kilka dodatkowych kilogramów, a dzień spędzamy pracując przy komputerze i nie mamy czasu na aktywność fizyczną.

Albo gdy jesteśmy narażeni na stres to go zajadamy. Jeśli któryś z wyżej opisanych przypadków pasuje do twojej sytuacji, pomyśl o zmianach. Stosując się do kilku prostych zasad (ruch, kontrolowanie tego, co i w jakiej ilości ląduje na naszym talerzu), mamy większą szansę na wygranie z nadwagą i uniknięcie otyłości.

4. Czy da się zdrowo jeść na mieście? Choć wymaga to trochę zachodu, to da się zrobić. Warto wybierać restauracje, które obniżają kaloryczność swoich posiłków (np. zastępując śmietanę jogurtem).

Możemy też odwiedzać lokale zrzeszone w programie „Menu Bez Tajemnic” (szczegóły na stronie www.menubeztajemnic.pl), które w swoim menu podają wartość odżywczą dań. Natomiast w zwyczajnych lokalach po prostu pytajmy kelnera o składniki potraw, które za- mawiamy oraz sposób ich przygotowania.

Ekspert: Tylko racjonalne żywienie

Elżbieta Lange, psychodietetyk, coach zdrowia

Mamy najwyższą na świecie dynamikę wzrostu liczby osób z nadwagą z powodu nieracjonalnego odżywiania.

Ani w szkole, ani w domu nie mówi się o racjonalnym żywieniu. W sklepach jest za to dostępna wysoko przetworzona żywność. A my często – z braku czasu – robimy nieprzemyślane zakupy.

Radzę uważać na produkty z odległą datą spożycia oraz te „bez dodatku cukru”. Wiele z nich jest dosładzanych syropem kukurydzianym, bardziej niezdrowym niż sam cukier.

Skuteczny sposób na utratę wagi to nauczenie się jak jeść racjonalnie to, co się lubi. Należy jeść 5 posiłków dziennie, które dzielą od siebie co najmniej trzy godziny.

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Ta witamina, zwana również biotyną, oprócz dobroczynnego wpływu na włosy wspomaga układ odpornościowy i kontroluje przemianę materii. Kobiety w wieku 50+ potrzebują 30 mikrogramów (µg) biotyny... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.