Reklama
  • Czwartek, 16 czerwca 2016 (10:00)

    Co jeść, by nie zachorować na raka

Za rozwój nowotworów odpowiadają nie tylko geny – także styl życia, w tym nasza codzienna dieta.

Szacuje się, że nawet 40 proc. nowotworów złośliwych ma związek z tym, co jemy. Głównie dotyczy to nowotworów przewodu pokarmowego, ale też płuc i piersi. Dowiedziono, że pewne substancje spożywane regularnie miesiącami, latami mogą doprowadzić do choroby nowotworowej.

Światowa Fundacja Badań nad Rakiem ostrzega, że wzrost zachorowań na raka jelita grubego ma związek z dietą obfitującą w mięso. Zwłaszcza czerwone (to wołowina, wieprzowina, cielęcina, baranina, jagnięcina, kaczka, gęś). Za rakotwórcze uważa się obecne w wędlinach konserwanty, (np. azotyny) i substancje powstające w procesie wędzenia, pieczenia.

Reklama

Nie należy jednak zupełnie rezygnować z mięsa. To źródło pełnowartościowego białka, żelaza, witaminy B12, cynku itp. Według nowych zaleceń Instytutu Żywności i Żywienia należy zjadać nie więcej niż pół kilograma (chudego) mięsa i jego przetworów w tygodniu. Zastępujmy mięso roślinami strączkowymi oraz jajkami.

Jedzmy pokarmy mięsne z warzywami: zawarta w nich witamina C osłabia rakotwórcze działanie azotynów. Związki rakotwórcze powstają w trakcie obróbki mięsa w wysokich temperaturach i opiekania nad otwartym ogniem.

Niebezpieczne jest szczególnie mięso mocno przypieczone w głębokim tłuszczu, przypalone lub przygotowane na tłuszczu wielokrotnie używanym

Im wyższa temperatura i dłuższy czas smażenia, tym więcej powstaje toksycznych związków. Trzeba smażyć krótko, kłaść mięso na już rozgrzany tłuszcz i zawsze używać świeżego oleju, najlepiej rafinowanego rzepakowego. Mięso smażone i z grilla należy spożywać rzadko. Na co dzień lepiej jeść gotowane, z parowaru czy piekarnika. Nie grillujmy mięs peklowanych.

Roztwór saletry podczas obróbki termicznej rozkłada się na rakotwórcze nitrozaminy i akrylamid. Niekorzystne jest też smażenie w głębokim tłuszczu i wysokiej temperaturze produktów bogatych w skrobię, np. ziemniaków. Powstaje wówczas toksyczny akrylamid, który m.in. sprzyja rozwojowi raka piersi, pęcherza. W akrylamid obfitują np. chipsy i frytki, a także przypieczone na ciemnobrązowo tosty.

Uważajmy na cukier. Niemiecki biochemik Otto Heinrich Warburg odkrył, że metabolizm nowotworów złośliwych w dużej mierze zależy od glukozy. Badania dowodzą, że kobiety otyłe częściej zapadają na raka piersi w związku z podwyższonym poziomem insuliny w krwi. Gdy spożywamy cukier i słodkie produkty, poziom glukozy we krwi gwałtownie rośnie. Organizm wydziela insulinę i podobny do niej związek o nazwie IGF – to stymuluje rozwój komórek i procesy zapalne sprzyjające rozwojowi raka.

Cukrową bombą są słodzone napoje

Jeszcze gorszy od zwykłego cukru jest powszechnie obecny w żywności syrop glukozowo-fruktozowy. Zdrowsze zamienniki cukru to np. syrop z agawy, klonowy, stewia. Ograniczmy spożycie białego pieczywa – ono również podnosi poziom insuliny.

Jedzmy produkty pełnoziarniste, kasze, brązowy ryż itp. Zdradliwa jest sól. Jej nadmiar zwiększa ryzyko rozwoju raka żołądka. Jest ukryta w wielu produktach; łatwo przekroczyć normy jej spożycia – wg WHO to maksymalnie łyżeczka dziennie. Zamiast niej używajmy ziół, np. tymianku, bazylii, rozmarynu, kopru, cebuli, czosnku, selera.

Czarna lista

Kupując produkty spożywcze, warto czytać ich etykiety. Zwracać uwagę na dodatki: barwniki, konserwanty, wzmacniacze smaku, substancje słodzące itp. Niektóre z nich, spożywane często, w nadmiarze, mogą przyczyniać się do rozwoju nowotworów. Sa to m.in.

• E 104 – żółcień chinolinowa (jest np. w galaretce w proszku, lodach, napojach gazowanych);

• E 151 – czerń brylantowa (np. w ciastach w proszku, sosach, ajerkoniaku);

• E 210 – kwas benzoesowy (np. w napojach gazowanych, majonezach, konserwowych warzywach i owocach);

• E 211– benzoesan sodu (np. w syropach owocowych, wodach smakowych, keczupie, majonezie, marynatach, serach);

• E 249 – azotyny potasu (np. w wędlinach, mięsach wędzonych i marynowanych);

• E 252 – azotan potasu (np. w wędlinach, serach żółtych);

• E 951– aspartam (np. w produktach typu light, gumie do żucia, słodzikach, wodach smakowych).

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Nadpleśniałe? - do wyrzucenia

W trakcie pleśnienia i gnicia żywności powstają aflatoksyny. Sprzyjają one zwłaszcza rozwojowi raka wątroby i nerek. O ile jednorazowe zjedzenie nadpleśniałego produktu może się skończyć lekkim zatruciem pokarmowym, o tyle częste powtarzanie tego błędu poważnie szkodzi.

Jeśli zauważymy, że dany produkt ma nawet minimalną ilość pleśni, wyrzućmy go. Odkrojenie zapleśniałej czy zgniłej części np. owocu czy warzywa nie oznacza, że pozbywamy się toksyn – mogły przeniknąć głębiej, być niewidoczne gołym okiem, niewyczuwalne w smaku i zapachu, ale obecne w każdym kęsie.

Pewne pokarmy warto ograniczyć, z niektórych zrezygnować

W zapobieganiu nowotworom bardzo ważne jest dbanie o prawidłową masę ciała. Nadwaga i otyłość to drugi po paleniu tytoniu czynnik rozwoju nowotworów.

Tkanka tłuszczowa produkuje substancje uaktywniające procesy zapalne, które sprzyjają nowotworom. Jedzmy urozmaicone posiłki, regularnie, bez pośpiechu. Spożywajmy minimum pięć porcji warzyw i owoców dziennie.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Czy kawa szkodzi?

Kiedyś twierdzono, że sprzyja nowotworom. Na przykład rakowi trzustki. Najnowsze badania dowodzą, że picie kawy w rozsądnych ilościach (3-4 filiżanki dziennie) może chronić przed nowotworami. A to dzięki kofeinie i związkom polifenolowym, które hamują rozwój tych chorób. Regularne picie kawy zmniejsza ryzyko raka i marskości wątroby.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Dr Katarzyna Bukol-Krawczyk, lekarz rodzinny

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Zgodnie z najnowszą piramidą zdrowego żywienia, produkty pełnoziarniste, w tym pieczywo, znajdują się na trzecim poziomie, zaraz po aktywności fizycznej, owocach i warzywach. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.